-Aha-powiedziałem.
Zobaczyliśmy... KOTA!
Pobiegliśmy za nim.
I przy tym biegnięciu rozmawialiśmy-
-Jak myślisz skąd wziął się ten KOT na wyspie-powiedziała.
-Nie wiem-powiedziałem.
Goniliśmy go i goniliśmy.
I znaleźliśmy bardzo dużo kotów!
-Jej-powiedziałem.
-No właśnie-powiedziała.
-------
Rasberry?
środa, 10 lutego 2016
sobota, 6 lutego 2016
Rasberry -> Alex
- Już jesteśmy - uśmiechnęłam się.
- Który chcesz? - spytałam.
- O ten! - odpowiedział i wskazał mi.
Minęło parę dni.
- Czas chyba wyruszyć na pierwsze polowanie - pomyślałam.
Popłynęłam do miasta.
Razem ze swym kubeczkiem z napisem "Wrzuć coś :3" nazbierałam parę HOT-DOGÓW , parę OPONEK , starą gumę , 5 złotych , parówkę i lizaczka :3 .
- Uroczy chłopczyk. Lizaczek - pomyślałam.
Wróciłam do Sfory.
- Alex! Mam żarcie! - krzyknęłam.
-Super! - powiedział i zaczęliśmy ucztę.
- Tego lizaka NIE!- krzyknęłam.
- Czemu? - spytał ALex.
- Kiedyś Ci powiem - uśmiechnęłam się.
---------
Alex?
- Który chcesz? - spytałam.
- O ten! - odpowiedział i wskazał mi.
Minęło parę dni.
- Czas chyba wyruszyć na pierwsze polowanie - pomyślałam.
Popłynęłam do miasta.
Razem ze swym kubeczkiem z napisem "Wrzuć coś :3" nazbierałam parę HOT-DOGÓW , parę OPONEK , starą gumę , 5 złotych , parówkę i lizaczka :3 .
- Uroczy chłopczyk. Lizaczek - pomyślałam.
Wróciłam do Sfory.
- Alex! Mam żarcie! - krzyknęłam.
-Super! - powiedział i zaczęliśmy ucztę.
- Tego lizaka NIE!- krzyknęłam.
- Czemu? - spytał ALex.
- Kiedyś Ci powiem - uśmiechnęłam się.
---------
Alex?
czwartek, 4 lutego 2016
Alex -> Rasberry
-Ta wyspa jest wyjątkowa- powiedziałem.
-To prawda- potwierdziła suczka.
-To bagno jest takie troszkę straszne prawda?- powiedział.
-Tak-powiedziała Berry.
-I jeszcze raz sory że próbowałem dotknąć tą roślinę- powiedziałem.
-Nic się nie stało, ale pamiętaj nie dotykaj tej rośliny!- powiedziała suczka.
-Dobrze-powiedziałem.
-Już jesteśmy nie daleko-powiedziała Berry.
-Aha, a w którym ja mogę mieszkać? - zapytałem się Rasberry.
-Jak zobaczysz to wybierzesz-powiedziała suczka.
-Ile jeszcze? - pytałem się.
---------------------------------
Rasberry?
-To prawda- potwierdziła suczka.
-To bagno jest takie troszkę straszne prawda?- powiedział.
-Tak-powiedziała Berry.
-I jeszcze raz sory że próbowałem dotknąć tą roślinę- powiedziałem.
-Nic się nie stało, ale pamiętaj nie dotykaj tej rośliny!- powiedziała suczka.
-Dobrze-powiedziałem.
-Już jesteśmy nie daleko-powiedziała Berry.
-Aha, a w którym ja mogę mieszkać? - zapytałem się Rasberry.
-Jak zobaczysz to wybierzesz-powiedziała suczka.
-Ile jeszcze? - pytałem się.
---------------------------------
Rasberry?
Rasberry -> Alex
- To była Amaria - wyjaśniłam.
- Jest trująca - dodałam.
-Aha , no tak - powiedział nadal trochę zawstydzony , bo zachował się trochę jak mały szczeniak.
- Ciekawe czemu on nadal za nami chodzi? - powiedziałam i popatrzyłam na zwierzę.
- Nie wiem - odpowiedział Alex.
Szłam dalej i pokazywałam Alex'owi inne rośliny.
- A co tu jeszcz jest?- spytał.
- Wszystko - odpowiedziałam Płochaczowi.
- A tu jest gdzie mieszkać? -spytał.
- Tak... Kiedyś wybudowałam tu domy - odpowiedziałam.
- Pokarzesz? - spytał.
-Jasne! - odpowiedziałam i zaprowadziłam go...
----
Alex?
- Jest trująca - dodałam.
-Aha , no tak - powiedział nadal trochę zawstydzony , bo zachował się trochę jak mały szczeniak.
- Ciekawe czemu on nadal za nami chodzi? - powiedziałam i popatrzyłam na zwierzę.
- Nie wiem - odpowiedział Alex.
Szłam dalej i pokazywałam Alex'owi inne rośliny.
- A co tu jeszcz jest?- spytał.
- Wszystko - odpowiedziałam Płochaczowi.
- A tu jest gdzie mieszkać? -spytał.
- Tak... Kiedyś wybudowałam tu domy - odpowiedziałam.
- Pokarzesz? - spytał.
-Jasne! - odpowiedziałam i zaprowadziłam go...
----
Alex?
Alex -> Rasberry
Rasberry pokazała mi wiele ciekawych miejsc!
-O ten zwierzak ciągle za nami chodzi ciekawe dlaczego-powiedziałem.
-No właśnie , ciekawe- odpowiedziała mi Berry.
Zwierzak przyglądał się nam.
My też się mu trochę skrycie przyglądaliśmy.
-Ale śliczne są te wszystkie miejsca na tej wyspie! - powiedziałem.
-To prawda prześliczne!- powiedziała Berry.
Zobaczyłem roślinę i pomyślałem- Może ją dotknę.
Berry powiedziała- Nie dotykaj!
W ostatniej chwili odstawiłem łapę.
-Oj przepraszam-powiedziałem z żalem.
-Nic się nie stało, każdemu się zdarza-powiedziała z uśmiechem.
-------------------------
Rasberry?
-O ten zwierzak ciągle za nami chodzi ciekawe dlaczego-powiedziałem.
-No właśnie , ciekawe- odpowiedziała mi Berry.
Zwierzak przyglądał się nam.
My też się mu trochę skrycie przyglądaliśmy.
-Ale śliczne są te wszystkie miejsca na tej wyspie! - powiedziałem.
-To prawda prześliczne!- powiedziała Berry.
Zobaczyłem roślinę i pomyślałem- Może ją dotknę.
Berry powiedziała- Nie dotykaj!
W ostatniej chwili odstawiłem łapę.
-Oj przepraszam-powiedziałem z żalem.
-Nic się nie stało, każdemu się zdarza-powiedziała z uśmiechem.
-------------------------
Rasberry?
Rasberry -> Alex
-To moje ulubione miejsce... Las Marzeń... - powiedziałam i pokazałam potężny las.
- Aha... - chyba zastanawiając się powiedział Alex.
- To Ogniste Ławki - szybko powiedziałam i poszłam dalej.
-To jest nawiedzone bagno - wzdrygnęłam się.
-To jezioro pełni - uśmiechnęłam się na myśl o kąpielach w przeźroczystej wodzie.
- A to jaskinia kryształów - skończyłam.
- Dość dużo to miejsc , i na pewno jest więcej! - krzyknął pies.
- Tak - odpowiedziałam.
- O boże... Patrz na to zwierzę! Ojanus Quenterus! - zszokowana wskazałam na zwierzę - występuje tylko tu!.
-WOW! - wykrzyknął Alex.
Uśmiechnęłam się.
Chyba w końcu zdobyłam upragnionego przyjaciela!
Zobaczyłam że stworzenie podeszło do mnie.
- Cześć Ojanus. - wyszeptałam.
Poszłam dalej pokazać Alexowi kwiaty naszej wyspy , a zwierzę szło za mną.
-------------------
Alex?
- Aha... - chyba zastanawiając się powiedział Alex.
- To Ogniste Ławki - szybko powiedziałam i poszłam dalej.
-To jest nawiedzone bagno - wzdrygnęłam się.
-To jezioro pełni - uśmiechnęłam się na myśl o kąpielach w przeźroczystej wodzie.
- A to jaskinia kryształów - skończyłam.
- Dość dużo to miejsc , i na pewno jest więcej! - krzyknął pies.
- Tak - odpowiedziałam.
- O boże... Patrz na to zwierzę! Ojanus Quenterus! - zszokowana wskazałam na zwierzę - występuje tylko tu!.
-WOW! - wykrzyknął Alex.
Uśmiechnęłam się.
Chyba w końcu zdobyłam upragnionego przyjaciela!
Zobaczyłam że stworzenie podeszło do mnie.
- Cześć Ojanus. - wyszeptałam.
Poszłam dalej pokazać Alexowi kwiaty naszej wyspy , a zwierzę szło za mną.
-------------------
Alex?
Alex -> Rasberry
Dopłynęliśmy na wyspę.
Weszłem na suchy ląd.
Pomyślałem sobie-Ta wyspa jest w kształcie kości!-.
-Ładna ta wyspa! - powiedziałem Berry.
-Dzięki-powiedziała suczka.
-A ile lat wiesz że ta wyspa istnieje?-zapytałem się suczki.
-Aaa... Eee... Nie wiem-powiedziała troszkę zawstydzona.
-A to nie ważne-powiedziałem do Rasberry.
-No właśnie- powiedziała.
-Teraz zajmijmy się sforą- powiedziałem.
-Dobrze- odpowiedziała.
- Dużo tu jest miejsc? - powiedziałem.
-Tak! Choć za mną Alex- powiedziała Berry.
---------------------------------
Rasberry?
Weszłem na suchy ląd.
Pomyślałem sobie-Ta wyspa jest w kształcie kości!-.
-Ładna ta wyspa! - powiedziałem Berry.
-Dzięki-powiedziała suczka.
-A ile lat wiesz że ta wyspa istnieje?-zapytałem się suczki.
-Aaa... Eee... Nie wiem-powiedziała troszkę zawstydzona.
-A to nie ważne-powiedziałem do Rasberry.
-No właśnie- powiedziała.
-Teraz zajmijmy się sforą- powiedziałem.
-Dobrze- odpowiedziała.
- Dużo tu jest miejsc? - powiedziałem.
-Tak! Choć za mną Alex- powiedziała Berry.
---------------------------------
Rasberry?
Subskrybuj:
Posty (Atom)